Rooms Without Entry przedstawia wnętrza skonstruowane wystarczająco precyzyjnie, aby wydawały się realne, i wystarczająco sprzecznie, aby nie mogły zostać zbudowane. Schody, drzwi, okna i podesty wykorzystują pamięć codziennych miejsc, lecz odmawiają spełnienia ich funkcji.
W centrum każdej z ośmiu prac znajduje się jedno pole czystego pigmentu. Jego forma zmienia się z obrazu na obraz: staje się otworem, podestem, szczeliną, oknem, powierzchnią albo pustką. W realizacji na urządzeniu logo pozostaje niepokryte i działa jako fizyczny środek tej barwy — jedyny realny element wewnątrz niemożliwej architektury.
